Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 168 komentarzy

Kłamstwo przeminie,prawda nie zginie

Adam Zawrat - Prawda, cnota i sprawiedliwość z jednego pochodzą gniazda. Trudno dla nich znaleźć rymowanie.

Tak naprawdę wygląda polski sąd.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak to? Przecież mówiłeś że sędzia dyktuje to co mówi świadek, to po co adwokat prostuje to co protokolantka pisze pod dyktando sądu?”

Poniżej krótka rozprawka obrazująca stan polskiego sądownictwa. Nie jest to fotografia wypaczona, bowiem normalną praktyką/również w sądach wojskowych / jest chęć narzucania przez sędziego  jego interpretacji wypowiedzi świadka lub sądzonego. Bardzo często składający zeznania, w wyniku takich manipulacji odmawiają podpisania protokołu rozprawy. Ten stan rzeczy nie jest więc humorem, lecz bolesną rzeczywistością III RP i odbywa się za wiedzą i przyzwoleniem wszystkich odpowiedzialnych, łącznie z Prokuratorem Generalnym, Ministrem Sprawiedliwości, KRS oraz prezydentem RP. Obecny system nie tylko jest spuścizną po poprzednim okresie ,jak usiłują to wmawiać nam niektórzy „specjaliści”, ale jego udoskonaloną i  bardziej arogancką wersją, która w sposób otwarty zabezpiecza interesy określonej grupy sędziów, ale jest również nadzieją dla władzy na ukrycie kolejnych afer. Ten mafijny tandem z każdym dniem ma się coraz  lepiej. Szkoda, że sami nie chcemy go zlikwidować, powielając błędnie wybory.

 Amerykański prawnik zdziwiony sposobem protokołowania rozprawy karnej w polskim sądzie

Aktualizacja: 2014-08-4 3:58 pm

Relacja polskiego prawnika

Amerykanin: – “Sędzia dużo mówi w waszych sądach – ale o co chodziło sędziemu, że cały czas przerywał świadkowi?”

Polski adwokat: „O nic. Sędzia dyktował protokolantce”

- „Ale co jej dyktował?”

- „To co świadek mówił”

- „Eeee… Czyli mówił co świadek mówił?”

- „No tak, protokolantce to dyktował”

- „To protokolantka nie słyszała co świadek mówił?”

- „Słyszała, ale sędzia dyktował jej co ma zapisać”

- „Po co? Przecież świadek mówił, to po co powtarzać?”
(Nerwowo zacisnąłem palce na łyżeczce).

- „Słuchaj, sąd dyktował protokół rozprawy”

- „To po co sędziemu monitor?”

- „Żeby widział co pisze protokolantka”

- „Ale protokolantka ona pisze nie to co słyszy od świadka, tylko to co mówi jej sąd”
(Łyżeczka się wygięła).

- „Nie. Ona pisze to co powiedział jej sędzia, a sędzia mówi to co mówi świadek”

- „To po co sędzia powtarza? Nie lepiej żeby…”
(Odwróciłem się i zamówiłem druga kawę. Bez łyżeczki).

- „Joseph, wiem, że lepiej byłoby, ale jest tak jak jest”

Amerykanin popatrzył daleko przed siebie. Zamyślił się.

- „Mogę o coś spytać?”

- „Nie, ale pytaj”

- „Ten adwokat…” zaczął powoli.

Tu się uspokoiłem.

- „Ten adwokat, on ciągle wstawał jak świadek zeznawał i coś mówił do sądu”
(Znowu zacząłem wykręcać łyżeczkę od cukru).

- „On wnosił o dokładne zaproto…kołowo…łowałowanie, łowanie, rozumiesz?”

- „Jak to? Przecież mówiłeś że sędzia dyktuje to co mówi świadek, to po co adwokat prostuje to co protokolantka pisze pod dyktando sądu?”
(Zacząłem gnieść róg serwetki. Duszno mi się zrobiło).

- „Adwokat… on chce… żeby było tak jak mówi… świadek… nie tak jak dyktuje… sąd”
Joseph pokręcił z niedowierzaniem głową.

- „To kto u was dyktuje zeznania do protokołu z rozprawy? Świadek? Sąd? A może adwokat z sędzią?”
(Wgniotłem serwetkę do filiżanki po kawie).

- „Słuchaj, będzie zmiana sposobu protokołowania. Będzie nowocześnie. Widziałeś mikrofony na sali sądowej? Masz rację, tak, nie były czynne. Za rok będą włączone. Wszystko się nagra. Nagra! Samo się nagra! Będzie wszystko nagrane”

- „OK. Nagranie to jedno. Ale czy będzie protokół?”
(Z łyżeczki zrobiłem sprężynę).

- „Będzie. To znaczy nie będzie. Ale będzie! Taki krótki. Mały. Cienki. Tam nic nie będzie. Ale będzie.”
Płacę i wychodzę.
W ciszy wracaliśmy do hotelu.

Joseph żegnając się ze mną powiedział:
- „Dlaczego, po prostu, nie protokołować tego co mówi świadek?”

Źródło: wojciechbergier.natemat.pl

ZAPAMIĘTAJ! Art. 148. § 2. K.p.k. “Wyjaśnienia, zeznania, oświadczenia i wnioski oraz stwierdzenia określonych okoliczności przez organ prowadzący postępowanie zamieszcza się w protokole z możliwą dokładnością. Osoby biorące udział w czynności mają prawo żądać zamieszczenia w protokole z pełną dokładnością wszystkiego, co dotyczy ich praw lub interesów.”

Każdy protokół powinien odzwierciedlać rzeczywisty przebieg protokołowanej czynności, stąd też przepis art. 148 § 2 KPK przewiduje wymóg, aby m.in. wyjaśnienia czy zeznania osób przesłuchiwanych były wciągane do protokołu z możliwą dokładnością i to w miarę możliwości z zachowaniem formy językowej stosowanej przez wyjaśniającego, zeznającego lub oświadczającego. Ma to bowiem istotne znaczenie dla kontroli rzetelności przeprowadzonej czynności przesłuchania. Prawidłowo sporządzony protokół powinien być wierną kopią rejestracji magnetowidowej przesłuchania, a więc zawierać treść postawionego pytania i faktyczną odpowiedź świadka. Protokół powinien zawierać także, w jakich momentach świadek milczał, wahał się czy nie udzielał jednoznacznej odpowiedzi. Jeżeli strona procesowa wniosła o sprostowanie protokołu rozprawy, obowiązkiem sądu jest wyjaśnienie przyczyny, która doprowadziła do powstania różnic między tymi zapisami przebiegu i treści przesłuchania, a następnie – po ich ustaleniu i przy uwzględnieniu jakości i liczby rozbieżności między oboma dokumentami rejestrującymi – wskazania, który z nich oraz w jakim zakresie przedstawia rzeczywisty przebieg przesłuchania i jakie przyczyny złożyły się na taką ocenę (zob. wyr. SN z 19.7.1975 r., V KR 84/75, OSNKW 1976, Nr 2, poz. 29; wyr. SA w Lublinie z 22.10.2003 r., II AKa 115/03, KZS 2004, Nr 10, poz. 29, s.20).

 

KOMENTARZE

  • Polski sąd, jaki jest, kazdy pozwany to widzi
    Kiedyś było coś takiego jak nauka stenografii. Stenografistka (najczęściej były to kobiety) zapisywała dokładnie to co mówił rozmówca.
    W amerykańskim sądzie dalej istnieje obowiązek stenografowania tego co mówią strony, świadkowie.
    W Polsce jest mądrzej . Nie ma stengrafa(ki), jest protokolant. Oczywiście nie jest on w stanie zapisać wszystkiego co mówi np. świadek. Dlatego pisze to co powtórzy mu po świadku sędzia. A ten może wiele.
    Spróbujcie zorientować się, na podstawie protokółów z rozprawy jak ona przebiegała.
    Dużo śmiechu. Ale nie dla oskarżonego, czy dla pozwanego jeśli na podstawie takich protokółów przegrywa proces.
    Welcome to Poland. Witamy w Polsce.
    Oczywiście mowa jest tylko o uczciwych sędziach.
    Bo takich, którzy biorą łapówki w Polsce nie ma.
    A mogliby brać, gdyby mogli zmieniać treść protokółów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY